Alkohol pijemy często, przy rozmaitych okazjach. Każdy rodzaj alkoholu wymaga innego sposobu degustacji, choć obowiązują trzy podstawowe zasady:
– nigdy nie namawiamy nikogo do picia i nie pytamy o przyczyny odmowy
– spożywamy alkohol z umiarem – upicie się i utrata kontroli nad sobą są niewybaczalną towarzyską kompromitacją
– trzymając kieliszek nie odginamy małego palca, bo jest to gest nieładny i pretensjonalny
Alkohole mają swoją indywidualność i charakter. Odpowiedni sposób degustacji pozwala wydobyć z nich pełnię smaków i aromatów oraz okazać szacunek dla jakości trunku.
Wino - pijemy powoli, upijając małymi łyczkami, aby móc rozkoszować się jego szlachetnym smakiem oraz aromatem. Po każdym łyku należy bezwzględnie odstawić kieliszek - wino ogrzane w dłoni traci swoje walory smakowe.Również z tego względu kieliszek chwytamy wyłącznie za nóżkę. Podczas degustacji nie należy w żadnym razie bełtać winem w kieliszku.
Likiery - pijemy podobnie jak wina: trzymając kieliszek za nóżkę i ostawiając go po każdym zbliżeniu do ust. Trunek smakujemy powoli, maleńkimi łyczkami, delektując się bogatym smakiem i aromatem.
Szampan - jako trunek uniwersalny – nie wymaga wielkich rygorów. Można go pić szybko lub powoli - byle nie jednym haustem. Kieliszek trzymamy u dołu, za nóżkę, aby alkohol nie rozgrzał się i nie stracił smaku.
Koniak i brandy - to mocne alkohole, których pełen bukiet ujawnia się pod wpływem ciepła. Dlatego smakujemy je popijając mikroskopijnymi łyczkami. Kieliszek obejmujemy delikatnie dłonią, trzymając go w taki sposób, żeby nóżka znajdowała się pomiędzy małym i serdecznym palcem. Dzięki temu alkohol ogrzewa się i każdy kolejny łyk przynosi nowe doznania smakowe.
Wódka – jako bardzo mocny trunek o nie zawsze wyrafinowanym smaku nie nadaje się do powolnego sączenia. Dopuszczalne jest więc picie wódki jednym haustem, chociaż lepiej jest podzielić porcję trunku w kieliszku na dwa-trzy łyki. W bardzo złym tonie jest odchylanie głowy do tyłu, chuchanie, wykrzywianie twarzy, wstrząsanie się, czy też zakrywanie ręką ust.
Aby uniknąć zakrztuszenia się mocnym trunkiem dobrze jest pić go na dyskretnym wdechu i wypuścić powietrze dopiero po przełknięciu alkoholu. Cała “operacja” powinna przypominać lekkie westchnienie – należy bezwzględnie unikać jakiejkolwiek ostentacji. Wódkę można popijać wodą sodową lub sokiem owocowym.
Czy wypada wznosić toasty?
Jak najbardziej! Przy uroczystych okazjach można poprzedzić je dłuższą przemową, przy bardziej kameralnych lub nieformalnych spotkaniach wystarczy kilka dowcipnych czy kurtuazyjnych słów. Trącanie się kieliszkami jest dopuszczalne, ale rezerwuje się je zwykle na specjalne okazje i takich “trącanych” toastów nie powinno być zbyt wiele – może to wprowadzać zamieszanie przy stole lub zaowocować niechcianą stłuczką.
Eleganckim sposobem wznoszenia toastu jest tzw. niemy toast. Należy unieść kieliszek na wysokość twarzy i - patrząc na współbiesiadników – lekko skinąć głową. Inni biesiadnicy powinni ten gest odwzajemnić. Ze spełnieniem toastu czekamy, aż kieliszek do ust uniesie ta osoba, która zaproponowała toast.
źródło: Winiary


Odpowiedzi
Dodaj nową odpowiedź