Walentynki - romantyczna kolacja we dwoje

Dzień zakochanych to wyjątkowe święto. Mimo tego, że miłość ukochanej osobie powinno okazywać się cały rok, to w tym dniu robimy to w sposób szczególny.

Wyjście do kina czy kolacja w restauracji to chyba jedne z popularniejszych pomysłów na wspólne spędzenie tego wyjątkowego wieczoru. Warto zadbać o to, aby ten czas mijał w atmosferze miłości, spokoju i radości. Co prawda jest to możliwe we wspomnianym już kinie czy restauracji, jednak doskonałym pomysłem jest samodzielne przygotowanie romantycznej kolacji.

Możemy to zrobić wspólnie – jeśli w ciągu roku nie mamy czasu na wzajemne „przeszkadzanie” sobie w kuchni, to wspólne przygotowanie kolacji dla dwojga będzie niezwykłym i przyjemnym wydarzeniem.

Jeśli kolację przygotowywać będziemy samemu, to ukochana osoba z całą pewnością doceni nasz wysiłek – nawet jeśli będzie musiało się to skończyć telefonicznym zamówieniem gotowych dań! Przecież liczą się chęci, prawda?

Posiłek
Ilość przygotowywanych potraw zależy oczywiście od tego ile potrafimy zjeść. Niezbędnym minimum powinno być danie główne oraz deser. Oczywiście pod żadnym pozorem nie zapominajmy o odpowiednim winie!

Dania, powinny znacznie odbiegać od tych tradycyjnych, które przygotowujemy codziennie. Pomijamy zatem kluski z kapustą, kotlet schabowy z ziemniakami itd… . Pizza też nie będzie najlepszym pomysłem.
Posiłek powinien być pachnący, barwny, w miarę lekki i niezbyt obfity, aby nie skończył się przejedzeniem i leżeniem w łóżku (na to przyjdzie czas później…).
Dzięki temu, że gotujemy samodzielnie, mamy wpływ na smak potraw a także pośrednio na to, jak dalsza część wieczoru będzie przebiegała. To wszystko dzięki afrodyzjakom, których możemy użyć do przyprawiania potraw. I tak na przykład swobodnie naszą potrawę możemy „podkręcić” imbirem, goździkami, lubczykiem, gałką muszkatołową, chilli czy bazylią. Cynamon i wanilia znakomicie wkomponują się w deser, natomiast kardamonem możemy przyprawić kawę.

Nastrój
O nastrój najprościej zadbać w domowym zaciszu. Taki też model spędzenia Dnia zakochanych przyjęliśmy. Tutaj możemy wykazać się już swoją wyobraźnią i pomysłowością. Kolacja jest romantyczna, więc nie ma mowy o tym żeby nie było świec, przy których nie tylko będziemy jedli, ale także dojrzymy błysk w oku partnera, a panujący półmrok wprowadzi nas w lekko intymny nastrój.

Starajmy się podczas walentynkowej kolacji unikać rozmów o pracy, chorej cioci, czy o naszej stłuczce sprzed kilku dni – to szara rzeczywistość, jeszcze przyjdzie czas na opowiadania o tym. Zamiast tego zrelaksujmy się, patrzmy sobie w oczy i mówmy szczere komplementy. Skupiajmy na sobie uwagę, słuchajmy się i reagujmy na to co mówi partner. Sprawmy, aby ten niezwykły wieczór przepełniony był miłością i spokojem – ucieczką od codzienności. Pokażmy się partnerowi „na nowo”, bez codziennej maski szytej nerwami, problemami, pośpiechem i smutkami. Cieszmy się po prostu sobą.